Tag Archives: kocham

Miało być spotkanie, a skończyło się na telefonie… czyli czym nie jest miłość.

Dzisiaj muszę napisać znowu na temat poważny – czym jest miłość. Co oznacza dla jednych, a co dla innych ludzin. Wczoraj spotkałem się z Waszą mamą w nadziei, że dojdziemy do jakiegoś kompromisu w Waszej sprawie, w imię miłość do Was (tak mnie zapewniano). Spotkanie było długie i z pewnością nie łatwe dla obojga z nas. [...]

Już z Gdańska

Jak ten czas szybko mija. Już jest maj, a ja piszę z Gdańska słuchając bicia dzwonów ratuszowych.  Wydaje mi się, że i Pogodę przywiozłem (w walizce) z Kalifornii, bo przecież ostatnie dwa dni są piękne! Dzisiaj obudziłem się już o 3:00 z rana i … o zaśnięciu nie było już mowy. Nie wiem czy to [...]

Brr… jak zimno!

Hallo moje słoneczka! Dzisiaj we Fremont brakuje nam Was i … tego dużego Słońca na niebie. Wróciły deszcze, wiatry no i … zimnota.  Z babcią wybraliśmy się wczoraj na mały spacer i był powód by jak najszybciej obejść jezioro Elizabeth.  Ponieważ niektórym ludziom w Polsce trudno jest uwierzyć, że i w Kalifornii potrafi być zimno [...]

Burze przeszły, słoneczko się pokazało…

Kochane Aniołki, Ostatnim razem jak pisałem, w północnej Kalifornii szalała burza. Oj było wietrznie! Przewaliło wiele drzew, mnóstwo domostw zostało pozbawione prądu.  Dobrze, że u nas we Fremont jakoś obeszło się bez większych przeżyć i strat. Padało, padało i… padało. Jednak, jak wszystko inne i to padanie musiało się skończyć , tak jak wszystko w życiu, [...]

Wigilia Bożego Narodzenie 2007

Kochane dzieci, Tegoroczną wigilię spędziliśmy (ja i Wasza babcia Janka) w gronie naszych serdecznych polskich przyjaciół tutaj w Kalifornii. Brakowało nam Was, wujka Mirka i jego rodziny: ciocią Anią, Mateuszem, Michałkiem no i oczywiście Zosią (pseudonim Pajączek). Oczywiście śniegu nie było bo w naszym klimacie jest raczej czymś bardzo niespotykanym. Choinek, jak co roku, było [...]