Kochane Aniołki, Ostatnim razem jak pisałem, w północnej Kalifornii szalała burza. Oj było wietrznie! Przewaliło wiele drzew, mnóstwo domostw zostało pozbawione prądu. Dobrze, że u nas we Fremont jakoś obeszło się bez większych przeżyć i strat. Padało, padało i… padało. Jednak, jak wszystko inne i to padanie musiało się skończyć , tak jak wszystko w życiu, [...]