Tag Archives: Aldona

Listopad zawitał również do Fremont

Kochane dzieci, Listopad kojarzy się głównie z opadającymi liśćmi, zimnymi nocami i okazją odwiedzenia naszych najdroższych, którzy od nas odeszli, na cmentarzach. Ktoś by pomyślał, że to okres szary. nieprzyjemny, wręcz depresyjny. Wydawało by się, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby zawinięcie się w ciepły koc przy kominku i czytanie książek, lub oglądanie telewizji. Również można [...]

To już pięć lat…

Kochane dzieci, Dzisiaj nie jest najlżejszym dla mnie i dla Waszej babci dniem. Dokładnie pięć lat temu po kilku latach cierpienia i walki ze straszną chorobą raka odeszła od nas ciocia Aldona .  Dzisiaj odprawiana będzie Msza Święta tutaj w Kalifornia. Mam nadzieję, że i Wy pomodlicie się za duszę Waszej cioci, matki chrzestnej, a moje [...]

Pepsi czyli świat chodzenia komuś po głowie.

Kiedy się jest tak prześliczny jak Pepsi, to i ludzie inaczej odnoszą się do zwierząt.  Mała czarna kulka od początku nie bała się ludzi. Ba, zawsze do nich ciągnęła i żadna tresura nie pomagały by ją odzwyczaić od zabawy z ludźmi, a w szczególności z dziećmi. Z innymi zwierzętami było natomiast zupełnie inaczej. Najmniejszy piesek, [...]

Kontynuując temat historii w obiektywie…

W ostatnich dwóch dniach wróciłem do „starych” zdjęć, które robiłem podczas licznych podróży do Polski po Waszym uprowadzeniu do Polski.  Zdjęcia, które wydawały się być najwyżej miernej jakości po odpowiedniej obróbce nagle nabrały jakby nowego życia.  Ze względu na zbliżającą się już północ zmieszczę jedynie 2 zdjęcia bez umieszczania wersji „Przed”. Pomyślałem sobie, że chyba [...]

Dzisiaj „Dzień babci”… więc Wasza najukochańsza babcia przesyła pozdrowienia zza oceanu.

Według kalendarza, dzisiaj obchodzimy dzień babci, więc postanowiłem przesłać Wam mnóstwo całusów od babci, dla której nie ma dnia, by nie wspomniała o swoich kochanych wnuczkach.  Dzisiaj przypomniała mi po raz kolejny (w tym tygodniu) jak JEJ Amelka i Daniu wędrowali z nią dzielnie wokół Lake Elizabeth. Nie omieszkała również wspomnieć drobnego „incydentu”, w którym Amelka o mały [...]