Za nie cały już tydzień święta Bożego Narodzenia. Większość ludzi biega panicznie po sklepach szukając ostatnich prezentów pod choinkę, a ulice tradycyjnie przystrojone są w bożonarodzeniowe światełka, ornamenty, choinki.
Wczoraj tradycyjnie odwiedziłem jedną z sąsiednich ulic, gdzie od czterdziestu już lat przystrajają swoje domy i organizują zbiórkę na różnego rodzaju organizacje charytatywne: walka z białaczką dzieci i inne. Nazywają się Crippsmas Place.
Nie wiem czy będę miał okazję pisać do Was przed świętami, więc już teraz składam Wam (razem oczywiście z babcią Janką) serdeczne życzenia radosnych, zdrowych i spokojnych Świąt Narodzenia Pana, Błogosławieństwa Bożego Dzieciątka Jezu na nadchodzący Nowy Rok. Nigdy nie zapominajcie, że Wasz tata ciągle o Was pamięta i żyje w nadziei, że kiedyś, w niedalekiej przyszłości, będziemy razem.
Całusów i uścisków przesyłam milion.
W międzyczasie przesyłam również kilka fotek z świętującego Fremont.
Brak innych wpisów










