Yearly Archives: 2008

Amelka kończy VI klasę – czas na gimnazjum.

Kochana córeczko, Nawet nie wiesz jak bardzo byłem dumny z Ciebie, z Twoich wyników w szkole. Jak bardzo się ucieszyłem z samego powodu, że mogłem na Ciebie popatrzeć (nawet jeśli jedynie miał być to tył twojej główki).   Wiem, że dla Ciebie mogło być to stresujące, ale traktuj to jako Twój dar dla mnie i [...]

„Status quo” czy akceptacja jednostronnej samowoli.

Amelciu i Dnielku, Wczoraj byłem kolejny (trzeci w tym tygodniu) raz  w waszej szkole. Napotkam coraz więcej wrogości; panie woźne wyraźnie zostały włączone już do „kolektywu pierwszej linii obrony”. Obrony przed czym? Przed tym, żebym mógł się spotkać z Wami? Dziwna to postawa osób rzekomo pracujących dla dobra dzieci – chronić dziecko przed ich własnym [...]

Zamiast radości, smutny SMS.

Kochane moje dzieci, Wczoraj był taki piękny słoneczny dzień.  Obchodziliśmy Dzień Dziecka, Zosia i Michałek świętowały I rocznicę swojej Pierwszej Komunii Św, a Mateusz (ich brat) swoje 18 urodziny. W środku tych pięknych wydarzeń otrzymałem (rzekomo od Was) SMS’a, bardzo smutnego SMS’a: Nie chcemy żadnych kontaktów, przychodzenia do szkoły i pisania do blogu – Daniel i [...]

Uff, jak gorąco !!!

Cóż za gorącz nas uderzyła dzisiaj w Gdańsku. Aż trudno było oddychać. Babcia przez moment nawet wspomniała mi o konieczności zainstalowania klimatyzacji. Groziła prokuratorem, w przypadku gdybym nie wziął jej wymagań poważnie.  Będę musiał trochę z nią ponegocjować. Może zamiast klimatyzacji, duża porcja lodów u Pelowskiego na Rajskiej ją zadowoli i zapomni o groźbach. Jak [...]

Piękny Gdańsk, wizyta w szkole.

Kochane dzieciaczki, Dzisiaj jest na prawdę pięknie w Gdańsku.  Poraz pierwszy nie jest upalnie i ”mokro”.  Z rana pozałatwiałem kilka spraw i nie zdążyłem podzielić się wrażeniami po wczorajszej wizycie w szkole.  Już wczoraj miałem napisać dodatkowy na temat mojego spotkanie z panem dyrektorem Czerwińskim, ale jakoś nie wyszło. Was pan dyrektor to bardzo mądry i miły człowiek. Powinniście go słuchać, bo bardzo się [...]