Dancing in the rain…

Posted by on Lipiec 1, 2008 at 8:04 am.

Kochane Aniołki,

Od tygodnia jesteście już na wakacjach i mam nadzieję, że tam gdzie wy jesteście pogoda jest ładniejsza od tej, którą mamy tutaj w Gdańsku.  Chodzimy z babcią Janką po tak dobrze nam znanych ulicach i jedynie brakuje nam Was. Przed powrotem do domu pojedziemy do Warszawy i odwiedzimy rodzinne strony  waszej babci – Mazury.  To za kilka dni. W tej chwili jedynie pozostało mi dokończenie kilku spraw, napisanie jeszcze więcej listów i nasycenie się widokiem tego pięknego Gdańska.

Wczoraj chodząc z parasolem po Gdańsku

Po deszczu przychodzi słońce

czułem się trochę, jak Gene Kelly ze sławnego sceny filmowej „Dancing in the rain”. Poszukałem trochę po Internecie i znalazłem orginalny urywek z tego filmu:





Nie wiem czy sobie tak na prawdę zdajecie sprawę, ale Waszej babci Jance „stuknęło” w tym roku 79 lat.  Czasami jak się jej przypatruję to trudno mi jest uwierzyć, że jest w tak dobrej kondycji.  Dorównuje mi w naszych długich spacerach po Gdańsku i …. nie narzeka na zmęczenie (no może nie zawsze).

Jeden z wczorajszych “wypadów” na miasto

A na zakończenie, jeszcze jedno zdjęcie „zapłakanej” Motławy:

 motlawa-w-deszczu.JPG

 Całuję i ciągle za Wami tęsknię,
 Wasz Tata.


Brak innych wpisów

Leave a Reply