Kochane rybki,
Babcia trochę chorowała nam ostatnio i musieliśmy nawet pojechać z nią do szpitala. Na szczęście wszystko się uspokoiło z jej serduszkiem i już dziś biegała po ogrodzie jak zawsze (choć trochę wolniej).
Ponieważ nie mam waszych teraźniejszych zdjęć, postanowiłem przypomnieć Wam dwa momenty z waszego młodego dzieciństwa w Waszym domu tutaj we Fremont.
Oto pierwsza kartka z „albumu” – Daniu w roli zapaśnika. Zgadnijcie kiedy to mogło być:
Nieprawdaż, że był super uroczy? No, a jak wspominamy urocze momenty, to nie sposób zapomnieć o tym jak Amelka postanowiła pomóc Św. Mikołajowi i przebrała się za jego z pomocników:
Pa, pa.. Całuję mocno i tęsknię.
Tatuś z Babcią Janką.
Brak innych wpisów

