Brr… jak zimno!

Posted by on Styczeń 29, 2008 at 9:38 pm.

Hallo moje słoneczka!

Dzisiaj we Fremont brakuje nam Was i … tego dużego Słońca na niebie. Wróciły deszcze, wiatry no i … zimnota.  Z babcią wybraliśmy się wczoraj na mały spacer i był powód by jak najszybciej obejść jezioro Elizabeth.  Ponieważ niektórym ludziom w Polsce trudno jest uwierzyć, że i w Kalifornii potrafi być zimno (nawet psa trudno wygonić na zewnątrz by zrobił siusiu), więc zamieszczam tu kilka „dowodów” w postaci zdjęć.

Tata zziębnięty nad jeziorem Elizabeth we Fremont

Również i babcia musiała trochę „pocierpieć” w zimnym Fremont. Ubrana w kilka swetrów oraz wielki kaptur pozorowała do zdjęcia dla wnuków:

Babcia jak sopelek.

Zrobiliśmy jeszcze kilka dodatkowych zdjęć z naszego spaceru, więc może jutro dodam je tutaj. Może przypomni to wam Wasze BARDZO młode lata (jak bawiliście się na huśtawce i labiryncie, który tym razem był bardzo pusty ze zrozumiałych względów):

Pusty plac zabaw z Waszego dzieciństwa.

Pa, pa – całusów 100 i 2 przesyłają Tatuś z Babcią

[Dodatek]

Tak jak obiecałem dodatkowe „dowody” na „zimę” we Fremont: (klikąć proszę na zdjęcia by zobaczyć je w pełnym wymarze)

Babcia w pozycji “na baczność”. “Panoramiczne zdjęcie ze spaceru” Groźne niebo, ale ciągle piękne… Babcia goni dużą kaczkę.


Podobne wpisy:

  1. Wigilia Bożego Narodzenie 2007
  2. Wichura na całego… burzliwa noc.

Leave a Reply