Takiej burzy nie było w okolicach San Francisco już od dawna. Firmy w większych biurowcach wypuściły pracowników wcześniej do domów, w wielu miejscach poobrywało większe konary z drzew, no i … ludzie musieli powyjmować parasolki ze szaf. Całą noc słychać było przeraźliwy wiatr, a jeden z okolicznych kotów tak się wydzierał, że i Pepsi „musiała” się [...]