sierpień 23rd, 2008 at 1:00 przed południem
Kochana Amelciu,
Dzisiaj “stuknęło” Ci 13 lat od dnia kiedy razem z mamą doczekaliśmy się Ciebie. A nie obyło się bez emocji. Ponieważ byłaś już wtedy z “charakterem”, mama musiała się dobrze namęczyć przy porodzie (a ja przy niej w asyście), ale było warto. Do dzisiaj pamiętam jak zobaczyłem ciebie po raz pierwszy na “żywo” (bez ultrasonografu). To było PRZECUDOWNE uczucie.
Read the rest of “Happy Birthday Amelciu!” »
lipiec 1st, 2008 at 8:04 przed południem
Kochane Aniołki,
Od tygodnia jesteście już na wakacjach i mam nadzieję, że tam gdzie wy jesteście pogoda jest ładniejsza od tej, którą mamy tutaj w Gdańsku. Chodzimy z babcią Janką po tak dobrze nam znanych ulicach i jedynie brakuje nam Was. Przed powrotem do domu pojedziemy do Warszawy i odwiedzimy rodzinne strony waszej babci - Mazury. To za kilka dni. W tej chwili jedynie pozostało mi dokończenie kilku spraw, napisanie jeszcze więcej listów i nasycenie się widokiem tego pięknego Gdańska.
Wczoraj chodząc z parasolem po Gdańsku

czułem się trochę, jak Gene Kelly ze sławnego sceny filmowej “Dancing in the rain”. Poszukałem trochę po Internecie i znalazłem orginalny urywek z tego filmu:
Read the rest of “Dancing in the rain…” »
czerwiec 20th, 2008 at 7:47 przed południem
Kochany Danielku,
Nie wiem tak na prawdę czy robię słusznie pisząc dzisiaj, tutaj, o tym co się stało dzisiaj w szkole. O tym, jak postanowiłeś skwitować moją próbę rozmowy niegrzecznym “Nie znam pana!… Niech mnie Pan zostawi mnie w spokoju!”. Czy tak odnosisz się do wszystkich ludzi, których nie znasz? Czy braku szacunku dla ojca nauczył ciebie ks. Tadeusz, mama czy ciocia Kasia? Chodzenie do Kościoła i przyjmowanie Komunii Św. nie jest sztuką teatralną. Być może twoje słabe stopnie z przedmiotu religii mówi dużo na temat twojego niedorosłego podejścia do spraw wiary. Być może zapomniałeś lub nie nauczyłeś się o warunkach dobrej spowiedzi świętej, ale jednym z nich (piąte dla przypomnienia) JEST “Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.”. Tak dużo ludzi również o nim zapomnina i beztrosko przyjmuje ten święty sakrament. Pan Bóg brzydzi się hipokryzją ludzi, którzy grzeszą licząc na jego przebaczenie, a nie oferując w zamian pokory, szczerości i postanowienia POPRAWY. Tak jak już wcześniej pisałem -moralność i honor jest czymś czego nam nikt inny nie jest w stanie zabrać; jedynie my sami świadomie z nich rezygnujemy. Wybacz, że tak prosto z mostu i bez ogródek do Was mówię, ale jak widać inni ludzie odpowiedzialni za wasze losy nie potrafili lub nie chcieli tego uczynić, a czas jest najwyższy.
Smutne to i tragiczne, że przez cały czas siedząc 3 rzędy przede mną nie odwróciłeś się ani razu (mimo licznych zaczepek twoich kolegów i koleżanek). Jedyną pamiątką po wieloletnich staraniach zobaczenia Ciebie pozostało mi następne żałosne zdjęcie. Szkoda, bo przecież okazja była by się radować i świętować koniec następnego roku szkolnego.
Read the rest of “Zakończenie roku Danielka czyli “Nie znam pana…”” »
czerwiec 19th, 2008 at 3:13 po południu
Kochana córeczko,
Nawet nie wiesz jak bardzo byłem dumny z Ciebie, z Twoich wyników w szkole. Jak bardzo się ucieszyłem z samego powodu, że mogłem na Ciebie popatrzeć (nawet jeśli jedynie miał być to tył twojej główki).

Wiem, że dla Ciebie mogło być to stresujące, ale traktuj to jako Twój dar dla mnie i dla twojej starej babci. Kamera mnie trochę zawiodła, bo większość zdjęć była ruszona lub niedoświetlona, więc zostało mi jedynie kilka. Może innym razem będę miał okazję zrobienia lepszych.
Read the rest of “Amelka kończy VI klasę - czas na gimnazjum.” »